Może temat teraz nie na czasie, bo mamy już koniec roku. Ale teraz też próbuje się wcisnąć nauczycielom różne kity!
Wiesz, przyjacielu, ile razy słyszałam to zdanie, które postawiłam jako tytuł? Za każdym razem czuję, jakby ktoś próbował wcisnąć ludziom kit owinięty w złotko. A prawda jest taka, że czas pracy nauczyciela to nie jest worek bez dna.
To, co wielu dyrektorów i rodziców bierze za „obowiązek”, jest w rzeczywistości dobrowolnością albo nielegalnym oczekiwaniem dyrektora.
Karta Nauczyciela jasno określa, co jest pensum, co jest czasem pracy, a co jest zwykłym „bo tak by było wygodniej”. O pensum i czasie pracy wytyczne znajdziesz w art. 42 KN.
I wiesz co? Jeśli ktoś próbuje wmówić nauczycielowi, że ma być dostępny jak pracownik korporacji na Slacku 24/7, to znaczy, że nie zna ani prawa, ani szacunku.
Payoff: Kiedy rozumiesz swoje granice, zaczynasz pracować jak profesjonalista, a nie jak wolontariusz. I to jest właśnie ta różnica, którą widzą tylko ci, którzy znają prawo pracy i prawo oświatowe.
Jeśli chcesz być tym nauczycielem, który zna prawo pracy i prawo oświatowe to się rozgość 🙂

Dzień dobry!
{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }