24.01.2018

7 Komentarzy,

Karolina Sikorska-Bednarczyk,

Dyżury nauczyciela bibliotekarza

Ten wpis to efekt prośby jednej z Czytelniczek dotyczący dyżurów na przerwach pracy nauczyciela bibliotekarza.

„Jako bibliotekarz szkolny najwięcej pracy z udostępnianiem książek mam w czasie przerw. Tymczasem przydzielono mi prawie wszystkie duże przerwy na dyżury. W innych szkołach bibliotekarze nie mają dyżurów, czy moja sytuacja jest prawidłowa?”

Odpowiedź na Pani pytanie jest negatywna. Co do zasady nauczyciel bibliotekarz nie powinien mieć dyżurów w czasie przerw, bowiem to wówczas uczniowie mają prawo z tej biblioteki  korzystać.

Takie uzasadnienie wynika wprost z przepisów – art. 42 ust. 1, ust. 2, ust. 3 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. Karta Nauczyciela oraz § 10 Rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z 17 marca 2017 r. w sprawie szczegółowej organizacji publicznych szkół i publicznych przedszkoli (Dz.U. z 2017 r. poz. 649).

Należy też zaznaczyć, że pensum nauczyciela bibliotekarza to 30 godzin – po 60 minut każda. Tygodniowy obowiązkowy wymiar godzin zajęć dydaktycznych, wychowawczych i opiekuńczych prowadzonych bezpośrednio z uczniami lub wychowankami albo na ich rzecz, nauczycieli – bibliotekarzy zatrudnionych w pełnym wymiarze zajęć wynosi 30 godzin. Szczegółowe ustalenie godzin, które stanowią obowiązkowy czas pracy bibliotekarza możliwe jest na podstawie planu pracy szkoły, który ustalany jest corocznie przez dyrektora szkoły.

Godzina pracy nauczyciela – bibliotekarza jako nie będącego nauczycielem przedmiotowcem wynosi 60 minut i w czasie przerw realizuje on swoje pensum. Dlatego też nauczyciele przedmiotów pełnią dyżury w czasie przerw i realizują 45 minutową godzinę lekcyjną.

Podsumowując, co do zasady z uwagi na czas, w którym otwarta jest biblioteka i konieczność umożliwienia korzystania w tym czasie z biblioteki przez uczniów, nauczyciel bibliotekarz nie powinien pełnić dyżurów w czasie przerw pomiędzy lekcjami.

22.01.2018

6 Komentarzy,

Karolina Sikorska-Bednarczyk,

Szkolenia dla nauczycieli/rad pedagogicznych

Dzień dobry 🙂

dopadła mnie szarówka i za oknem i w duszy …

Mam jednak pewien pomysł i chciałabym poznać Wasze zdanie.

Co roku prowadzę szkolenia dla nauczycieli i rad pedagogicznych organizowane przez różne zewnętrzne firmy, które po prostu mnie wynajmują.

Marzy mi się jednak takie szkolenie tylko dla Was zorganizowane od początku do końca przeze mnie i dla Was.

Poproszę więc Was o sugestie, czy to dobry pomysł i czy byłoby zainteresowanie oraz o tematykę, jaka by Was interesowała.

Myślałam o szkoleniu z zakresu Karty Nauczyciela – tak, aby każdy uczestnik poznał w końcu swoje prawa i mógł zadać tyle pytań ile chce.

A może webinar bądź szkolenie on-line?

Planuję również w lutym wydać dla Was e-booka – o czym miałby być? 

Zróbmy coś wspólnie i razem podążajmy zieloną drogą 🙂 

Zadzwoniła do mnie ostatnio koleżanka z liceum, z którą nie miałam kontaktu od dwudziestu lat. Okazało się, że miała problem, bo dostała wezwanie na komisariat, gdzie miała być przesłuchiwana w charakterze osoby podejrzanej o popełnienie przestępstwa i ucieczki z miejsca zdarzenia po wypadku samochodowym. Rozmawiałyśmy chwilę i poleciłam jej kontakt z adwokatem (w tym wypadku moim Mężem – adw. Rafałem Bednarczykiem), aby nie szła na takie przesłuchanie sama.

Na co usłyszałam, ale „po co mi adwokat, skoro nic nie zrobiłam?„. Bardzo mnie to zdziwiło, albowiem adwokat czy radca prawny nie jest potrzebny tylko wówczas, kiedy coś się zrobiło.

W amerykańskich filmach kontakt z adwokatem następuje zawsze, gdy bohater filmu ma podjąć jakąkolwiek decyzję związaną ze swoim życiem.

W Belgii o adwokatach mówi się, że „adwokat to jest ktoś, kogo powinieneś zobaczyć przed, aby nie mieć problemów po”. 

A u nas?

Do adwokata idzie się tylko wtedy, kiedy już w internecie nie znajdziemy odpowiednich informacji, kiedy mamy przysłowiowy nóż na gardle, kiedy koleżanka czy kolega nie znają odpowiedzi na nurtujący nas problem…

Tymczasem adwokat (łac.advocatus od advocare – oznaczającego wzywać na pomoc) to prawnik świadczący pomoc prawną w szczególności polegającą na udzielaniu porad prawnych, sporządzaniu opinii prawnych, opracowywaniu projektów aktów prawnych oraz występowaniu przed sądami i urzędami.

W starożytnym Rzymie adwokatem zwano pomocnika strony (który początkowo nie mógł występować zamiast niej), stawiającego wnioski procesowe. Adwokaci cieszyli się prestiżem osobistym oraz posiadali znajomość prawa.

Oznacza to, że z adwokatem należy kontaktować się zawsze, gdy potrzebujesz pomocy prawnej. Pomocy a nie porady prawnej. Zawsze, kiedy masz wątpliwości jak postąpić, co podpisać, jak masz negocjować jakąś umowę, sprawdzić czy możesz coś zrobić, czy masz już konkretny kłopot.

Nie wyobrażam sobie nie skorzystać z POMOCY prawnika, gdy ktoś Ciebie pozwał i dostałeś jakiś pozew z sądu czy wezwanie z prokuratury. Postępowania z udziałem adwokata z reguły prowadzone są dokładniej, a Ty wiesz co dzieje się w Twojej sprawie na każdym etapie sprawy. Poza tym wiesz, jakie masz prawa i co Tobie wolno a czego nie.

Ciekawe, co powstrzymuje Cię przed tym kontaktem? 

 

Czasem nawet zaprzęg Mikołaja korzysta z pomocy prawników 🙂 a wtedy :

Koleżanka na przesłuchanie poszła sama, a ja nie dopytywałam jak zakończyła się sprawa.

Jestem zwolenniczką belgijskiego hasła, że adwokat to jest ktoś, kogo powinieneś zobaczyć przed, aby nie mieć problemów po. 

Jak obiecywałam zacznę omawiać poszczególne zmiany w ustawach, o których był ostatni wpis.

I dzisiaj na tapetę zmiana w przepisach o zwolnieniu na opiekę nad dzieckiem, która od samego początku jej wprowadzenia do Kodeksu pracy, wzbudziła zamieszanie. Pamiętasz zapewne, jak w 2016 roku, kiedy przepis Kodeksu pracy, w art. 188, umożliwił zamianę w opiece nad dzieckiem z dni na godziny, zrobiła się straszna burza. Powstawały opinie, często ze sobą sprzeczne, a w szkołach włosy rwało się z głowy co zrobić, gdy nauczyciel ma w danym dniu 4 godziny i 2 okienka …

Na blogu temat ten poruszałam dwa razy, raz pisząc ogólnie, czy nauczycielom to zwolnienie przysługuje – to tutaj, a drugi raz właśnie o tym, jak je wyliczać – o tym tutaj.

Obecnie, w związku z nowelizacją Karty Nauczyciela, wprowadzoną ustawą z dnia 27 października 2017 r., w art. 67 e, rozwiązano tą kwestię ostatecznie. Przypominam, że podstawą dla regulowania stosunku pracy nauczycieli jest Karta, a dopiero jak jakaś kwestia jest nieuregulowana w niej szukamy w Kodeksie pracy.

I tak:

Nauczycielowi wychowującemu przynajmniej jedno dziecko w wieku do 14 lat przysługuje w ciągu roku kalendarzowego zwolnienie od pracy w wymiarze 2 dni, z zachowaniem prawa do wynagrodzenia.
2. Prawo do zasiłku za czas nieobecności w pracy z powodu konieczności sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem regulują odrębne przepisy.
3. Jeżeli oboje rodzice lub opiekunowie dziecka są zatrudnieni, z uprawnienia, o którym mowa w ust. 1, może korzystać jedno z nich.”;

Oznacza to, że nauczyciele ostatecznie mają prawo do dni zwolnienia z pracy w związku z koniecznością sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem, jednak mogą ją wykorzystywać jedynie w pełnych dniach. 

Zmiana weszła w życie 01.01.2018 roku, więc w tym roku kalendarzowym należy zaplanować pełne dni opieki.

Miłego dnia 🙂

04.01.2018

0 Komentarzy,

Karolina Sikorska-Bednarczyk,

Nowe akty prawne

Witaj ponownie 🙂

Przedstawiam Wam nowe akty prawne:

Ustawę Karta Nauczyciela znowelizowaną i obowiązującą od 01.01.2018 r. – możesz pobrać : lex-dz-u-2017-1189-t-j-karta-nauczyciela.

Ustawę Prawo Oświatowe – ze zmianami od 01.09.2017 roku – do pobrania : lex-dz-u-2017-59-prawo-oswiatowe.

Ustawę Finansowanie zadań oświatowych obowiązującą od 01.01.2018 r, – do pobrania lex-dz-u-2017-2203-finansowanie-zadan-oswiatowych.

Zestawienie wszystkich aktów prawnych jakie weszły w życie w roku szkolnym 2017/2018 – do pobrania Akty prawne 2017_2018 – przygotowane przez Forum Oświatowe dla Dyrektorów, Nauczycieli i Pracowników Oświaty .  Dziękuję bardzo 🙂

***

Będę przedstawiać Wam komentarze i swoje stanowisko do poszczególnych ustaw, a już dzisiaj możecie pisać, co Was najbardziej interesuje. Przypominam, że indywidualnych porad prawnych udzielam drogą e-mailową.

Planuję również zorganizować dla Was samodzielne szkolenia z powyższych zakresów, co oznacza, że możecie zadzwonić i umówić się na szkolenie bądź zaprosić mnie do Was do szkoły, czy instytucji. Uprawnienia wszelkie posiadam, a szkolę podobno całkiem dobrze 🙂

Na zdjęciu: Lisofiec z Korabiewic 🙂