Może temat teraz nie na czasie, bo mamy już koniec roku. Ale teraz też próbuje się wcisnąć nauczycielom różne kity!

Wiesz, przyjacielu, ile razy słyszałam to zdanie, które postawiłam jako tytuł? Za każdym razem czuję, jakby ktoś próbował wcisnąć ludziom kit owinięty w złotko. A prawda jest taka, że czas pracy nauczyciela to nie jest worek bez dna.

To, co wielu dyrektorów i rodziców bierze za „obowiązek”, jest w rzeczywistości dobrowolnością albo nielegalnym oczekiwaniem dyrektora.

Karta Nauczyciela jasno określa, co jest pensum, co jest czasem pracy, a co jest zwykłym „bo tak by było wygodniej”. O pensum i czasie pracy wytyczne znajdziesz w art. 42 KN.

I wiesz co? Jeśli ktoś próbuje wmówić nauczycielowi, że ma być dostępny jak pracownik korporacji na Slacku 24/7, to znaczy, że nie zna ani prawa, ani szacunku.

Payoff: Kiedy rozumiesz swoje granice, zaczynasz pracować jak profesjonalista, a nie jak wolontariusz. I to jest właśnie ta różnica, którą widzą tylko ci, którzy znają prawo pracy i prawo oświatowe.

Jeśli chcesz być tym nauczycielem, który zna prawo pracy i prawo oświatowe to się rozgość 🙂

 

25.06.2026

0 Komentarzy,

Karolina Sikorska-Bednarczyk,

Ja mam urlop nie wakacje!

Kiedy myślę o nauczycielach na myśl przychodzą mi dwa mity, które ciągle słyszę. Znacie je?

Pierwszy to ten, że nauczyciel pracuje 18 godzin w tygodniu.

Drugi to z kolei ten, że ma 2 miesiące wakacji. 

Nic tak bardzo mnie nie drażni, jak brak wiedzy w tym zakresie. Dlatego dzisiaj rozprawię się z mitem nr 2! 

Spotkanie z Panią Aliną

Pani Alina była filigranową blondynką, z twarzy dosyć sympatyczną, co ostatecznie okazało się być pozorne. Dawno nie miałam tak niesympatycznej Klientki. Jednak, jak się okazało, miała ku temu powody. Tym powodem był właśnie mit nr 2.

Posłuchaj 🙂 Pani Alina od 6 lat była zatrudniona na umowy terminowe w szkole podstawowej. Miała cały etat, ale jej umowy zawierane były od 1 września do końca zajęć dydaktycznych. Corocznie umowy miała przedłużane, jednak bez wynagrodzenia za wakacje. Otrzymywała jedynie ekwiwalent za niewykorzystany urlop wypoczynkowy. Nie miała również czasu wolnego, a dodatkowo ciągle czekała, czy będzie miała pracę, czy też nie.

Kiedy zaczęłyśmy rozmawiać, zadałam magiczne pytanie: „czego Pani oczekuje? co jest dla Pani najważniejsze?”

Na to pani Alina wręcz wykrzyknęła – JA CHCĘ MIEĆ URLOP! taki, jak wszyscy! że nie muszę myśleć o pracy, czekać. TO SIĘ NAZYWA URLOP W NATURZE!

Patrzyłam na nią z niedowierzaniem, bo nigdy bym nie pomyślała, że tego urlopu nie ma. Ma przecież czas wolny, nie musi pracować. Tymczasem w urlopie jest coś innego. O czym zaraz.

I jeszcze jedno Pani Mecenas! Ja chcę mieć urlop a nie wakacje!

Urlop nauczyciela a wakacje ucznia

No i wszystko niby jasne. Jak pracowałam w szkole słyszałam, że nauczyciele mają 2 miesiące wakacji. Nigdy nie usłyszałam, że nauczyciel ma prawo do urlopu.

Nadto, że nauczycieli, którzy podjęli pracę po 1 września danego roku szkolnego zatrudnia się do końca zajęć dydaktycznych – czyli do 22 albo do 26 czerwca. Bywa również, że tak zatrudnia się nauczycieli na podstawie umowy o pracę na czas określony, bądź na zastępstwo. Przyznam, że do tej pory widuję tysiące różnie zawartych umów.

Czym więc różnią się wakacje od urlopu?

Temat ten został podjęty m.in przez panią Małgorzatę Kuźma w Czasopiśmie wydawanym przez Region Gdański NSZZ Solidarność. Opublikowany został tam artykuł pt.: „Urlop, wakacje i ferie” 

Autorka wskazała, iż urlop to ustawowo zagwarantowana płatna lub niepłatna przerwa w wykonywaniu pracy, w wymiarze oraz okolicznościach przewidzianych prawem. Może to być też przerwa w spełnianiu jakiegoś obowiązku, m.in. studiów – urlop dziekański. Samo pojęcie zostało zapożyczone z języka niemieckiego oznaczającego odpoczynek, wakacje, wolne lub przerwę.

Z kolei wakacje to pojęcie wywodzące się z języka łacińskiego oznaczającego uwolnienie, oswobodzenie. [Swoją drogą widać, że szkoła to jakieś kajdany 🙂 ]. Słownik języka polskiego PWN z 1981 roku wskazuje, iż wakacje znaczyły okres wolny od zajęć szkolnych. Wakacje najczęściej dotyczą uczniów, którzy mają odpoczynek w okresie letnim, przypadającym w miesiącach lipiec-sierpień.

Ferie zaś to dni poświęcone uroczystościom religijnym (w Rzymie), dni odpoczynku. W języku polskim ferie oznaczają okres wolny od pracy, nauki, wakacje. Najczęściej odnosi się do krótkiej zimowej przerwy w nauce.

Mówiąc „po ludzku” albo po człowiekowemu – jak mawiała moja córka – wakacje mają uczniowie, a nauczyciele mają urlop – wolne od pracy. 

Pani Alinie chodziło więc o płatny okres wolny od zajęć dydaktycznych, opiekuńczych i wychowawczych służący celowi regeneracyjnemu. Wiemy już, że nauczyciel nie ma wakacji a właśnie urlop. Cóż, że przypadający w okresie wakacyjnym. To zawsze urlop!

Co na to Karta Nauczyciela?

Wymiar i zasady udzielania urlopu wypoczynkowego nauczycielowi zatrudnionemu na podstawie przepisów Karty Nauczyciela w szkole, w której w organizacji pracy przewidziano ferie szkolne, prowadzonej przez jednostkę samorządu terytorialnego, określa art. 64 ust. 5 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. Karta Nauczyciela (Dz.U. z 2021 r., poz. 1762, z późn. zm.).

Nauczyciel zatrudniony przez cały okres trwania zajęć w danym roku szkolnym w szkole feryjnej, ma prawo do urlopu wypoczynkowego w wymiarze i na zasadach określonych w ust. 1. W przypadku zatrudnienia w krótszym wymiarze niż 10 miesięcy w szkole, ma prawo do urlopu wypoczynkowego w wymiarze proporcjonalnym.

I teraz rzecz najważniejsza – aż chce się to wykrzyczeć! Jest to zasada generalna określająca termin wykorzystania urlopu.

Nauczycielowi zatrudnionemu w szkole feryjnej, przysługuje urlop wypoczynkowy w wymiarze odpowiadającym okresowi ferii i w czasie ich trwania.

Nauczyciel ma więc prawo do urlopu wówczas, kiedy uczniowie mają wakacje! Jest to jeden z gorszych elementów pracy w szkolnictwie.

Prawo do urlopu prawem człowieka

Jednym z podstawowych i niezbywalnych uprawnień pracownika jest prawo do urlopu wypoczynkowego. Wynika ono nie tylko z przepisów ustawy – Karta Nauczyciela, ale również z norm wyższego rzędu. Zapoznaj się z aktami prawnymi gwarantującymi tą kwestię:

  1. Konstytucji RP – art. 66 ust. 2 – Pracownik ma prawo do określonych w ustawie dni wolnych od pracy i corocznych płatnych urlopów; maksymalne normy czasu pracy określa ustawa – kodeks pracy;
  2. Europejskiej Karcie Społecznej z dnia 18 października 1961 r. (Dz.U. 1999 nr 8, poz. 67) – art. 2 – Prawo do odpowiednich warunków pracy. W celu zapewnienia skutecznego wykonywania prawa do odpowiednich warunków pracy (…) strony zobowiązują się zapewnić coroczny, co najmniej dwutygodniowy płatny urlop;
  3. Karcie Praw Podstawowych Unii Europejskiej – art. 31 – Należyte i sprawiedliwe warunki pracy : każdy pracownik ma prawo do warunków pracy szanujących jego zdrowie, bezpieczeństwo i godność, a także każdy pracownik ma prawo do ograniczenia wymiaru czasu pracy, do okresów dziennego i tygodniowego odpoczynku oraz do corocznego płatnego urlopu;
  4. Dyrektywie 2003/88/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 4 listopada 2003 r. dotycząca niektórych aspektów organizacji czasu pracy z dnia 4 listopada 2003 r. (Dz.Urz. UE.L nr 299, str. 9) – art. 7 urlop roczny – ust. 1 – Państwa członkowskie przyjmują niezbędne środki w celu zapewnienia, by każdy pracownik był uprawniony do corocznego płatnego urlopu w wymiarze co najmniej czterech tygodni, zgodnie z warunkami uprawniającymi i przyznającymi mu taki urlop, przewidzianymi w ustawodawstwie krajowym i/lub w praktyce krajowej. Minimalny okres corocznego płatnego urlopu nie może być zastąpiony wypłatą ekwiwalentu pieniężnego, z wyjątkiem przypadku gdy stosunek pracy ulega rozwiązaniu.

Zgodnie z wyżej przywołanymi przepisami, pracownikowi należy się wykorzystanie urlopu w naturze w sposób określony w art. 64 KN. Tym samym nie ma możliwości prawidłowego wykonania tego przepisu w inny sposób, niż zawarcie umowy o pracę na czas określony do dnia 31 sierpnia!

W przypadku umowy zawartej na czas określony krótszy niż 10 miesięcy, umowa o pracę powinna być zawarta również w sposób umożliwiający wykorzystanie przysługującego urlopu wypoczynkowego, wyliczonego proporcjonalnie do okresu prowadzenia zajęć.

Zawieranie umów o pracę

Umowa o pracę z nauczycielem powinna zostać zawarta w oparciu o obowiązujące przepisy prawa, tj. art. 10 Karty Nauczyciela. Jednocześnie, zgodnie z art. 94 ustawy z dnia 14 grudnia 2016 roku – Prawo Oświatowe – rok szkolny we wszystkich szkołach i placówkach rozpoczyna się z dniem 1 września każdego roku, a kończy – z dniem 31 sierpnia następnego roku. 

Dlatego też, jeśli umowa z nauczycielem w szkole feryjnej ma być zawarta na czas określony (np. w oparciu o art. 10 ust. 7 KN) a nauczyciel ten wykonuje swoją pracę przez cały okres trwania zajęć w danym roku szkolnym, to jego umowa powinna być zawarta do czasu zakończenia roku szkolnego, tj. do 31 sierpnia.

Ekwiwalent za niewykorzystany urlop

Jak wykazano w art. 66 ust. 2 KN ekwiwalent za niewykorzystany urlop wypoczynkowy może zostać wypłacony jedynie w sytuacji rozwiązania umowy z nauczycielem. Dzieje się tak wówczas, kiedy pracownik w związku z rozwiązaniem stosunku pracy nie mógł wykorzystać urlopu w naturze.

Tym samym, zawieranie umowy z nauczycielem do czasu zakończenia zajęć dydaktycznych jest nadużyciem prawa podmiotowego. Czyli po prostu jest niezgodne z prawem.

I nie ma tutaj znaczenia, że nauczyciel otrzyma ekwiwalent za niewykorzystany urlop wypoczynkowy w naturze.

Co zrobić jeśli ta sytuacja Ciebie dotyczy?

Podejdź do dyrektora szkoły i zapytaj – nawet teraz – dlaczego Twoja umowa zawarta jest na czas określony, jedynie do czasu trwania zajęć dydaktycznych. Pamiętaj, że nie dotyczy to umów na czas zastępstwa za nieobecnego nauczyciela.

Jeśli nie pomoże rozmowa skieruj oficjalne pismo, z prośbą o wyjaśnienie – możesz skorzystać z pomocy prawnika.

Jeśli nie pomoże pismo zwróć się do Sądu o zawarcie umowy zgodnie z prawem.

I pamiętaj masz prawo do urlopu w naturze, a nie tylko ekwiwalentu. Prawo w tym wypadku stoi po swojej stronie!

Jeśli potrzebujesz mojej pomocy – jestem i zapraszam – 604 127 424, kontakt@kancelariaksb.pl

Zajrzyj też do zbieżnego artykułu – Świadczenia na urlop 🙂 pytania i odpowiedzi 🙂 – Karta nauczyciela

Karolina Sikorska-Bednarczyk

A jeśli idziesz na urlop pamiętaj – zadbaj o siebie i odpocznij!

Dostałam informację, że w przedszkolu mojego dziecka są wszy! Mam kupić preparat na wszy w aptece i psikać nim włosy dziecka codziennie rano.

Pani Mecenas, co na to prawo? Czy mogę jakoś uderzyć w te wszy? A do tego Pani wie? Ta baba – dyrektorka przejrzała włosy mojego dziecka! bez mojej wiedzy i zgody! A może jakieś odszkodowanie od przedszkola?

Mama była bardzo zdeterminowana!

Postanowiłam więc rozprawić się z tymi paskudami 🙂

No, ale czy przedszkole, bądź dyrektor przedszkola popełniła jakiś błąd? Czy przedszkole ma obowiązek informować o problemie wszy w placówce?

Ewentualnie, jak tę sprawę rozwiązać biorąc pod uwagę przepisy dotyczące bezpieczeństwa.

Wszy

Co na to prawo oświatowe?

Niestety przepisy prawa oświatowego nie przewidują na tę okoliczność jasnych przepisów, czy wytycznych. Dużo wątpliwości budzą również kwestie, czy szkoła bądź przedszkole może przejrzeć głowy uczniom. Nie mniej wątpliwości  budzi kwestia, czy placówka ma obowiązek zawiadamiać rodziców, czy w końcu mogą zabronić przyjścia do szkoły uczniowi, który cierpi na wszawicę.

Rodzice uczniów i wychowanków bardzo często ukrywają fakt zakażenia dziecka wszawicą. Nadal bowiem jest to wstydliwy problem. A ostatecznie pasożyt szybko się rozprzestrzenia między dziećmi i ciężko go zlikwidować.

Czytaj dalej >>>

Kiedy rozmawiam z nauczycielami i dyrektorami szkół o zmianach w statucie, zawsze pojawia się kwestia wyjścia uczniów do toalety. Oczywiście chodzi o wyjście w czasie lekcji. Bo nauczyciele niestety uważają, że potrzeby fizjologiczne należy załatwić w czasie przerwy. Generalnie się zgadzam.

Jednak, jak policzyła pewna uczennica — aby wszyscy uczniowie siusiali na zawołanie i mieli to zrobić w czasie przerwy, to w szkole musiałoby być około 50-60 toalet a czas siusiania wynosiłby 2 sekundy. Oczywiście były to wyliczenia hipotetyczne, odnoszące się do jednej szkoły.

Z jednej strony nauczyciele obawiają się o bezpieczeństwo uczniów — bo co, jak puszczę ucznia, a on złamie nogę? A z drugiej strony obawiają się, że uczeń straci lekcje? Nie wiem właściwie sama, o co w tym chodzi?!

Wyjście do toalety przez ucznia

A o to moja historia 🙂

Jak pewno wiesz, w kwietniu tego roku obroniłam doktorat z prawa pracy. Śmieje się, jak i moja Pani Profesor, że mój doktorat Profesorowie z Komisji zapamiętają na długo 🙂

Nie dość, że się spóźniłam na własną obronę 🙁 to w czasie, kiedy otrzymałam od członków Komisji pytania, Pani Profesor — Przewodnicząca Komisji zapytała, czy ktoś jeszcze ma jakieś pytania? Zasadą jest, że wszystkie pytania zapisuje się na kartce, a dopiero potem na nie odpowiada.

Czytaj dalej >>>

05.12.2024

1 Komentarzy,

Karolina Sikorska-Bednarczyk,

Monitoring w szkole – zasady instalowania

Ostatnio dostaję coraz więcej pytań o stosowanie monitoringu w szkołach. Co ciekawe, dyrektorzy, ale też i rodzice chcieliby go instalować w każdym możliwym miejscu w szkole. Najlepiej jeszcze jakby był z głosem, aby słyszeć każde słowo (!).

Owszem, monitoring jest przydatny i zasadne jest jego montowanie. Może się to okazać wręcz zbawienne, zwłaszcza w miejscach, gdzie dochodzi często do wypadków czy kradzieży. Ważne, aby pamiętać, że monitoring musi być wprowadzony w oparciu o przepisy prawa. 

Dlatego dzisiaj je przybliżę.

Monitoring w szkole

Monitoring w szkole. Czy tylko kamery?!

Montowanie monitoringu w szkole reguluje art. 108 ustawy Prawo Oświatowe. Obejmuje nadzór nad pomieszczeniami i terenem wokół szkoły za pomocą środków technicznych rejestrujących obraz.

Jak wynika z samego przepisu, monitoring nie może obejmować nagrywania dźwięku! Jest to ustawowo zabronione.

Czytaj dalej >>>